Super Hirek

Z takim facetem nigdy nie ma nudy. Samiec alfa, który w swym kocim języku ma kilkadziesiąt odgłosów, dźwięków, sygnałów, na to, by zakomunikować reszcie futer, że jest niezadowolony z ich bliskiej obecności. Z drugiej strony, gdy tylko widzi człowieka, zamienia się w rozbawionego, szczęśliwego kociaka, który godzinami mógłby się tulić, mruczeć, fikać koziołki, robić „ciacha”, strzelać „baranki”.

Hirek

Hirek

Hirek z piórkiem

Hirek

Hirek ze swoim ukochanym drapaczkiem

Zabawki? Standardowo, jak u każdego szanującego się kociaka – są ważne, szczególnie piórko, myszka z kocimiętka, szeleszczący tunel i drapak. Ale mało który kociak ma na swoim koncie taką zażyłość z wodą, jak Hirek. Wyglądem mu daleko do tureckiego vana, ale po  jego wariactwach podczas mojej kąpieli, uważam, że duszą spełnia wymogi rasy w stu procentach.

Ma też swoje fanaberie, jedne lepsze, drugie gorsze… Hirek nie toleruje byle jakich, kocich karm „fastfoodowych”. Chłopak z ulicy, który zna się dobrej kuchni ;D Nie polubił się też z krytą kuwetą, którą uważa za zbytnią ekstrawagancję. Woli tradycyjną, z lepszym widokiem. W końcu samiec alfa musi mieć oko na wszystko.

Hirek

Reklamy

Klonik Kuku

Wszyscy błyskawicznie dopatrują się w nim podobieństwa do Kuku. Ten sam wyraz pyszczka, maślane spojrzenie, błyszczące, czarne futro. Tylko oczy Szejka są zielone a charakter jeszcze wspanialszy niż wspomnianego rezydenta.

Szejk

Szejk

Z tym kotem nie ma nudy. Szejk zna takie kombinacje na komputerowej klawiaturze, o których najbardziej tęgim umysłom informatycznym się nie śniło 😉 Nawet posiłki trzeba jeść na stojąco, by nie stracić zawartości z talerza. Szejkowi w głowie tylko tulenie, mizianie, baranki, zaczepki, jedzonko i zabawy 🙂 To typowy przedstawiciel „psich” dachowców, które chodzą przy nodze, biegną na każde zawołanie, patrzą prosto w oczy i kochają człowieka ponad wszystko.

Szejk

SzejkSzejk